Siemka
Jak to sie mowi... po burzy zawsze wychodzi słońce..nie wazne po jakim czasie...wazne, że wychodzi...
hehe w pi±tek było sobie zakonczenie roczku
Wre¶cie ...
Ja, Marcin i Offieca byli¶my sobie na loodach a potem pojechalismy do turawki taka fajna woda była hyh i spotkali¶my Dudacza a oni mieli grila, ale zjedli syskie kiełbaski i nie zostało dla nas ale i tak było fajnie a poza tym to te cieniasy (OoO OfCa i Trampol) już pod koniec sie trzesli z zimna i musielismy wyjsc z wody i był tez taki piesek,(co sie nazywał Pusia)i ona sie przyszła do nas opalac na kocyk (i przy okzaji co¶ zjesc ). No nic..fajnie było..tyle powiem
a w sobote byli¶my w ZOO i Marcin cały czas marudził, że goryle sie schowały i na nie czekali¶my..i wyszli¶my z ZOO jako ostatni, a i tak ich juz potem nie zobaczyli¶my spoko..
I tak ogólnie to chce tu pozdrowić Arka i Łukaszka, co mi pomagajom i som kochani OoO Ofce, co też jest kochana i w ogole moj misiek :* i oczywiscie Marcina.. Ty wies.. :* |